Miękkie lądowanie po pandemii

klasy I-VIII
stacjonarne

Warsztat o tym, jak wrócić do równowagi po czasie izolacji i zdalnej nauki

Szczegóły warsztatu
Cena:
2 godziny dydaktyczne
Czas trwania:
250 zł

Chcesz uzyskać więcej informacji na temat programu warsztatu i możliwych terminów zrealizowania go w Twojej szkole? Daj nam znać przez poniższy formularz lub zadzwoń:

Małgorzata Marchewka
T: 791 442 216

    Każda regularna wpłata ma moc wielką jak Słoń!

    Nauczenie się jednego nowego słówka dziennie w obcym języku poszerza zasób słownictwa o 365 wyrazów w ciągu roku. Przeczytanie jednej książki na tydzień daje imponujący wynik 52 tytułów na rok. I tak samo jest ze złotówkami wpłacanymi co miesiąc na pomoc dzieciom po traumach. Dobro pomnożone razy 12 miesięcy daje… słoniową ilość dobra <3

    Jak ustawić wpłatę regularną?

    Wypełnij formularz comiesięcznej wpłaty. Będzie to darowizna automatycznie przekazywana za pomocą karty kredytowej lub debetowej co 30 dni. Nad danymi Twojej karty będzie czuwać operator płatności, którego doskonale kojarzysz z płatności w różnych sklepach internetowych.

    Jak anulować comiesięczną darowiznę?

    Wpłata regularna jest szczególnie ważnym rodzajem wsparcia, ponieważ pozwala na długoterminowe planowanie pomocy. Pamiętaj, że w każdym momencie możesz całkowicie zrezygnować z darowizny pieniężnej. Słoń jest wdzięczny za każdą złotówkę i zostaniesz naszym przyjacielem na zawsze <3 Jeśli chcesz zakończyć wpłacanie comiesięcznych darowizn, wypełnij poniższy formularz.

      Regulamin płatności online Fundacji Słonie na Balkonie
      pdf / 99,93 KB
      Pobieram

      Twoja wiadomość
      została wysłana

      Przekaż zaprzyjaźnionym firmom kilka ciepłych słów o nas

      Bardzo wiele dla nas znaczy, gdy nasi przyjaciele opowiadają swoim przyjaciołom o Fundacji Słonie na balkonie, o naszych projektach. I co najważniejsze, słowa przekładają się na czyny i zaangażowanie kolejnych osób :)

        Twoja wiadomość
        została wysłana

        Twoja firma chce się podzielić się z nami energią wolontariuszy?

        To świetnie! Napisz do nas i daj nam znać, ile firmowych wielkich serc jest gotowych do słoniowych akcji, czy któraś z nich szczególnie Was zainteresowała, a może macie własny pomysł na wsparcie naszej Fundacji <3

          Twoja wiadomość
          została wysłana

          Przekaż znajomym kilka ciepłych słów o nas

          Bardzo wiele dla nas znaczy, gdy nasi przyjaciele opowiadają swoim przyjaciołom o Fundacji Słonie na balkonie, o naszych projektach. I co najważniejsze, słowa przekładają się na czyny i zaangażowanie kolejnych osób :)

            Potwierdzenie wielkie jak Słoń :)

            Tym wielkim sercem potwierdzamy, że Twój adres mailowy trafił bezpieczenie do naszej bazy newsletterowej.

            Szykuj się na przylot nie gołębia, a słonia pocztowego ;)

            Dostarczymy Ci moc dobra w pisanych z głębi słoniowego serca newsletterach!

              Polityka prywatności

              Polityka prywatności i plików cookies (albo okruszków, znając nasz apetyt ;))

              Na trąbę Słonia, bardzo się cieszymy, że tutaj jesteś. To dosyć rzadko odwiedzana część naszego Balkonu, ale dbamy o nią z najwyższą starannością :) Rozumiemy, że cenisz swoją prywatność, dlatego stworzyliśmy dokument opowiadający o zasadach przetwarzania danych osobowych, wykorzystywania plików cookies i innych technologii śledzących w odniesieniu do korzystania z naszej strony internetowej. Czytaj, czytaj, a my się postaramy, żeby obyło się bez ziewania ;)

              Administratorem strony jest Fundacja Słonie na Balkonie z siedzibą w Łodzi 90-407 przy ul. Piotrkowskiej 17A/8, NIP: 9820372946, REGON: 101360938.

              W razie jakichkolwiek wątpliwości związanych z polityką prywatności czy plikami cookies, zatrąb wiadomość na adres biuro@slonienabalkonie.pl. Już nadstawiamy uszu, są spore, nic im nie umknie ;) 

              Swoje dane osobowe przekazujesz nam na kilka przemiłych sposobów: kontaktując się z nami, zapisując się do naszego newslettera, wpłacając darowiznę, przekazując 1% podatku na organizację pożytku publicznego, a także biorąc udział w organizowanych przez nas akcjach, wydarzeniach, kampaniach i konkursach. Z naszej słoniowej strony zapewniamy, że Twoje dane pozostaną poufne, bezpieczne, zaopiekowane i nie zostaną udostępnione jakimkolwiek podmiotom trzecim bez Twojej wyraźnej zgody. Ale po kolei…

              Kontakt e-mailowy (lubimy, kiedy do nas piszesz <3)

              Twój adres e-mail (adres nadawcy wiadomości) trafia do naszej słoniowej księgi kontaktowej za pośrednictwem przesłanej do nas wiadomości elektronicznej. W treści wiadomości możesz zamieścić inne dane osobowe, których podanie jest dobrowolne i jednocześnie konieczne, aby móc się z Tobą skontaktować. Ba, móc to chcieć :) Podstawą przetwarzania Twoich danych w celu kontaktu jest art. 6 ust. 1 lit. a RODO, tym samym jest to Twoja zgoda na kontakt z naszej strony. Chętnie skorzystamy :)

              Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych po zakończeniu kontaktu jest usprawiedliwiony cel w postaci archiwizacji korespondencji na potrzeby wewnętrzne (art. 6 ust. 1 lit. c RODO). Trochę to zawiłe, ale zwróć uwagę, że nawet w RODO liczą się potrzeby wewnętrzne ;) Treść korespondencji może podlegać archiwizacji i nie jesteśmy w stanie określić, kiedy zostanie usunięta (zawsze nam szkoda pozbywać się tych pięknych listów). Masz prawo do domagania się usunięcia korespondencji (ale uronimy słoniową łzę), chyba że jej archiwizacja jest uzasadniona np. w sytuacji obrony przed potencjalnymi roszczeniami z Twojej strony (co w naszej słoniowej rodzinie właściwie się nie zdarza) i prawo do przedstawienia historii korespondencji między nami (o ile podlegała archiwizacji i regularnemu odkurzaniu ;). 

              Newsletter (rozpływamy się, kiedy o nas czytasz <3)

              Za pośrednictwem naszej strony masz możliwość zapisania się do słoniowego newslettera, który zawiera informacje o wydarzeniach, usługach, nowościach i promocjach związanych z działalnością na naszym przytulnym i kolorowym Balkonie. Twoje dane osobowe – adres e-mail – są przetwarzane do przesyłania newslettera. Podajesz je dobrowolnie i miło z Twojej strony, bo inaczej nasz newsletter za nic nie dotarłby do Twojej skrzynki. Podstawą prawną przetwarzania danych jest Twoja zgoda (art. 6 ust. 1 lit. a RODO) wyrażona podczas zapisywania się do newslettera, po której nasz Słoń wyciąga do Ciebie przyjazną trąbę… z newsami. Twoje dane będą przetwarzane przez okres funkcjonowania newslettera, czyli zawsze, przynajmniej tak planujemy ;) Rezygnacja z otrzymywania naszego newslettera spowoduje usunięcie Twoich danych z bazy i słoniowy smuteczek.

              W każdej chwili możesz zmienić swoje dane zapisane w bazie newsletterowej, zażądać ich usunięcia, co wiąże się z rezygnacją z otrzymywania newslettera (nie rób nam tego, no chyba że masz alergię na Słonie). Przysługuje Ci również prawo do przenoszenia danych, o którym mowa w art. 20 RODO. Ale gdzie im będzie lepiej niż u nas? ;)

              Wpłata darowizny i 1% podatku na organizację pożytku publicznego (serce nam rośnie, kiedy nas wspierasz <3)

              Podczas zlecenia wpłaty darowizny, która dla nas i naszych dzieciaków oznacza więcej wsparcia i szczęśliwsze jutro – przetwarzamy Twoje dane w celu zarządzania wpłatami oraz wystawiania zaświadczeń do celów podatkowych. Dostaniesz je na czas, słoniowa księgowa już o to zadba. Możemy też kontaktować się z Tobą za pośrednictwem udostępnionego nam przez Ciebie adresu e-mail np. z podziękowaniami za Twoje wsparcie (nie wyobrażamy sobie inaczej). Twoje dane mogą zostać wykorzystane do realizacji naszych celów statutowych m.in. do informowania o organizowanych akcjach społecznych oraz o możliwościach dalszego wsparcia (dzięki Ci), o ile nie sprzeciwisz się takiemu przetwarzaniu. 

              Organizacja akcji, wydarzeń, kampanii, konkursów (rozkręcamy się, kiedy chcesz się przyłączyć <3)

              W czasie organizowania akcji, wydarzeń, kampanii i konkursów związanych z naszą działalnością wykorzystujemy Twoje dane do ich przygotowania i realizacji (możemy się dwoić i troić – przy Twoim udziale robi się nas więcej). Dzięki Twoim danym informujemy o realizacji celów statutowych naszej Fundacji, czyli po naszemu „zdajemy relację z tego, co się działo na Balkonie”, oraz o tym, w jaki sposób możesz wesprzeć nasze działania (a zawsze możesz i zawsze mamy pomysł jak :D). Twoje dane mogą zostać wykorzystane, gdybyśmy  potrzebowali udokumentować zgłoszony sprzeciw wobec przetwarzania danych osobowych. Ale nie potrzebujemy i oby tak dalej.

              Pliki cookies i inne technologie śledzące (z nami łatwo, zostawiamy takie duże ślady ;))

              Dla większości z nas cookies to smaczne ciasteczka wypiekane przez ukochaną babcię, własnej produkcji albo kupowane w cukierni tudzież pobliskim sklepie. Ale my nie o tych. Wspomniane tutaj cookies to niewielkie informacje tekstowe przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (np. komputerze, tablecie, smartfonie), które mogą być odczytywane przez nasz system teleinformatyczny (cookies własne) lub system teleinformatyczny podmiotów trzecich (cookies podmiotów trzecich). Może nie smakują, ale są nam potrzebne do realizowania misji Fundacji. Zresztą posłuchaj…

              Niektóre używane przez nas cookies są usuwane po zakończeniu sesji przeglądarki internetowej, tzn. po jej zamknięciu (tzw. cookies sesyjne). Inne cookies są przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym i umożliwiają nam rozpoznanie Twojej przeglądarki przy kolejnym wejściu na stronę (trwałe cookies). To dla nas informacja w stylu „hej, my już się znamy”.

              Nasza strona, tak jak większość stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies. Wyświetlamy informację na temat ich stosowania przy pierwszej wizycie na naszej stronie. Potraktuj ją jak zaproszenie do wspólnego chrupania ;) Możesz zarządzać plikami cookies z poziomu strony, zmieniać ich ustawienia w swojej przeglądarce albo całkowicie je usunąć. Uszanujemy. W menu pomocniczym przeglądarki internetowej znajdują się wyjaśnienia dotyczące zmiany ustawień cookies. Trąbimy zawczasu, żeby Cię uprzedzić ;)

              Nasza strona wykorzystuje funkcje zapewniane przez podmioty trzecie, co wiąże się z wykorzystywaniem plików cookies pochodzących od tych podmiotów (wiadomo, każdy chętny na ciasteczka). Jeśli wyłączysz lub ograniczysz obsługę plików cookies, możesz mieć trudności w korzystaniu z naszej strony (tego byśmy nie chcieli), a także z wielu innych stron internetowych stosujących cookies. Dobra, to teraz przejdźmy do podmiotów trzecich. Poznajcie się.

              Korzystamy z narzędzi analitycznych takich jak Google Analytics (pewnie znasz), które zbierają informacje na temat Twoich odwiedzin na naszej stronie np.: podstrony, które wyświetliłaś/eś, czas, jaki spędziłaś/eś na stronie czy przejścia pomiędzy poszczególnymi podstronami. Dla jednych nuda, dla nas – same ciekawostki. W tym celu wykorzystywane są pliki cookies firmy Google LLC dotyczące usługi Google Analytics. W ramach Google Analytics zbieramy dane demograficzne oraz dane o zainteresowaniach (chcemy Cię lepiej poznać). W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować, czy wyrażasz zgodę na zbieranie o Tobie takich danych czy nie. Jak już wiesz – uszanujemy.

              ​Korzystamy z narzędzia analitycznego HotJar, które śledzi Twoje zachowania podejmowane w obrębie naszej strony. Powiemy wprost – Słonie to ciekawski gatunek ;) W tym celu wykorzystywane są pliki cookies firmy Hotjar Limited. Majstrując przy ustawieniach możesz zadecydować, czy w Twoim przypadku wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie czy nie. Posłuchamy.

              Korzystamy z narzędzia Google Tag Manager w celu kontrolowania kampanii reklamowych (bez obaw, trzymamy trąbę na pulsie) i tego, w jaki sposób korzystasz z naszych stron. W tym celu wykorzystywane są pliki cookies firmy Google LLC związane z usługą Google Tag Manager. W ramach ustawień plików cookies możesz zadecydować – zostają czy wypraszasz ze swojego Balkonu ;)

              Korzystamy z narzędzi marketingowych takich jak Facebook Pixel, by kierować do Ciebie spersonalizowane reklamy w serwisie Facebook. Zależy nam, żeby dopasować się do Twoich preferencji i pod żadnym pozorem nie zaśmiecać Ci tablicy. Wiąże się to z wykorzystywaniem plików cookies firmy Facebook, na które w ramach ustawień możesz wyrazić zgodę albo powiedzieć nie. Dostosujemy się.

              Zapewniamy możliwość korzystania z funkcji społecznościowych takich jak udostępnianie treści czy subskrypcja naszego profilu, które z serca Ci polecamy. Może się to wiązać z wykorzystywaniem plików cookies administratorów poszczególnych serwisów społecznościowych takich jak Facebook oraz YouTube. Na przykład wykorzystujemy pliki cookies firmy Google LLC dotyczące usługi YouTube. Pliki te ładowane są dopiero przy odtwarzaniu wideo. Z drugiej strony – nie obejrzeć naszych wideo, wielka szkoda.

              Mechanizmy, które możesz spotkać na naszych stronach (zrobiliśmy ściągę):

              Zmiany w tej polityce, tylko na lepsze :) 

              Cały pakiet powyższych informacji został zaktualizowany 10 sierpnia 2022 r. Od czasu do czasu możemy wprowadzać do niego zmiany, które będą obowiązywać od daty opublikowania na stronie i regulować sposób, w jaki gromadzimy i wykorzystujemy dane osobowe.

              Dziękujemy, że wystarczyło Ci cierpliwości na przejrzenie całego dokumentu. Podziwiamy i zapraszamy dalej. Na naszym Balkonie jest mnóstwo ciekawych miejsc do odwiedzenia :D Możesz nas tam zastać, niezależnie od pory <3

              Twoja wiadomość
              została wysłana

              Twoja firma chce nas wesprzeć finansowo?

              To wspaniała wiadomość! Podziękowania wielkie jak Słoń! Nawiążmy kontakt poprzez ten formularz lub od razu zadzwoń / napisz do Michała Żaka, który dba o słoniowe relacje z firmami <3

              Michał Żak
              mzak@slonienabalkonie.pl, tel. 603 805 335

                Twoje zgłoszenie do roli Mikołaja już zostało obsypane magicznym pyłem i frunie do naszej elfiej bazy. Nasza radość z tego, że przyjmujesz posadę Mikołaja, jest wielka jak Słoń ;)

                Zgłaszam się na Mikołaja!

                Imię
                Wiktoria
                Wiek
                3 lata
                O czym marzy?
                Tor wyścigowy Carrera First Psi Patrol

                  Stop kolejkom na terapię dzieci i młodzieży!

                  Apelujemy do Ministerstwa Zdrowia o zwiększenie dostępności do pierwszej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży w Polsce poprzez:

                  1. Skrócenie okresu oczekiwania na pomoc specjalisty do maksymalnie jednego miesiąca.
                  2. Zwiększenie dostępności do lekarzy w placówkach zdrowia oraz psychologów/pedagogów w placówkach edukacyjnych.Według policyjnych raportów w ubiegłym roku na swoje życie targnęło się 2139 osób poniżej 18 roku życia (w 2022 r. prób samobójczych było 2031). Jest to wzrost o 150 proc. w stosunku do danych z 2020 r. Liczba prób samobójczych dzieci i młodzieży w 2023 r., które zakończyły się zgonem, wynosi 146 przypadków (w 2022 r. 150 prób samobójczych zakończyło się śmiercią). (Dane Policji pochodzą z dnia 3.01.2024, zebrane przez młodych ludzi z Fundacji GrowSPACE)Problem kryzysów psychicznych młodzieży nie maleje. Z perspektywy 12 lat pracy w obszarze psychiatrii dzieci i młodzieży specjaliści Fundacji Słonie na Balkonie, którzy codziennie przyjmują młodych ludzi mówią jednym głosem: „Powinniśmy reagować jak najwcześniej. Dzieci, które są gotowe na pomoc, powinny mieć do niej dostęp.” Wczesna interwencja spowoduje, że dzieci nie będą musiały stać w kolejce po pomoc do psychiatrów, a oddziały psychiatryczne nie będą, aż tak przepełnione.
                    Jako Fundacja realizujemy I poziom reformy psychiatrii dzieci i młodzieży, co wystarcza tylko na 45% oferowanej opieki przez Fundację. Część dzieci musi na pomoc w ramach NFZ czekać do jesieni. To za długo. 

                  Jako podmiot medyczny i Fundacja możemy zrobić więcej, pomóc większej grupie dzieci, znacznie wcześniej. To czego potrzebujemy, to reformy Reformy Psychiatrii dzieci i młodzieży. Apelujemy o możliwość zwiększania kontraktów, w sytuacji rosnących kolejek do psychologów i psychoterapeutów.
                  Żeby zapobiegać samobójstwom dzieci, potrzebna jest udzielona pomoc. To co możemy zrobić, to zmniejszyć czas oczekiwania na nią. W naszej ocenie dzisiejsza młodzież nie czuje już wstydu przed korzystaniem z pomocy terapeutów. 12 lat temu, byliśmy w innej sytuacji. Dziś dzieci i młodzież oczekują rozwiązań, które pomogą im zadbać o zdrowie psychiczne.

                  Po zebraniu 20 000 podpisów poparcia petycja zostanie złożona zgodnie z podstawą prawną:

                  Ustawą z dnia 11 lipca 2014 roku o petycjach (Dz.U. z 2018 r. poz. 870).

                    Start > Aktualności > Rozmowa jest kluczem do wszystkiego.
                    29.02.24

                    Rozmowa jest kluczem do wszystkiego.

                    W Polsce obecnie jest 555 psychiatrów dzieci i młodzieży. Poniższy tekst to rozmowa dwóch reprezentantek tego środowiska, która prowadzi do wspólnej refleksji, że dla zdrowia psychicznego rozmowa jest najważniejsza.

                    lek. Agata Ejchman -Albinowska
                    jako psychiatra dzieci i młodzieży leczy słoniowych podopiecznych, tylko tych którzy tego potrzebują. Jest to niecałe 28% wszystkich dzieci, którym pomagamy.

                    prof. dr hab. n. med. Irena Namysłowska
                    od początku fundacji prowadzi superwizje terapeutów. Doradza jak pomóc dzieciom chorym, po traumach. Jej głos to perspektywa i cenne doświadczenie. Pod jej redakcją powstała min. książka „Psychiatria dzieci i młodzieży”, będąca pierwszym w Polsce nowoczesnym podręcznikiem poświęconym temu tematowi.

                    Rozmowę dla Strony Zdrowia przeprowadziła Marta Siesicka-Osiak 24.02.2024 r.

                    Żyjemy w czasach, w których uwaga i czas są towarem deficytowym. Dzieci i młodzież, wychowywane przez dzisiejsze pokolenie 40-50 latków, są w fatalnej kondycji psychicznej. Razem z prof. dr hab. n. med. Ireną Namysłowską, wybitną psychiatrą, terapeutką rodzinną i superwizorką w Fundacji Słonie na Balkonie oraz Agatą Ejchman-Albinowską – psychiatrą dzieci i młodzieży, pediatrą, psycholog i psychoterapeutką współpracująca z Fundacją, sprawdziłyśmy, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami polskich domów. Usłyszałyśmy głównie ciszę, ale ekspertki nie tracą optymizmu.

                    Strona Zdrowia: Dużo mówi się o tym, co wpływa na stan psychiczny dzieci. Wśród głównych winowajców wymieniane są telefony komórkowe, media społecznościowe, ale… chciałabym dziś porozmawiać o tym, co dzieje się w domach dzieci, które coraz częściej popadają w depresję. Jak duży wpływ na kondycję psychiczną dzieci ma sytuacja rodzinna?

                    prof. Irena Namysłowska: Oprócz bycia psychiatrą, jestem też terapeutką rodzinną i jestem przekonana, że najważniejszy w życiu młodego człowieka jest właśnie dom rodzinny. W domu rodzinnym rozpoczyna się jego „bycie”. To dom jest odpowiedzialny za jego rozwój psychiczny i fizyczny.

                    A co się dzieje w domach dzisiejszych 40-50-latków? Wielu z nich ledwo radzi sobie sama ze sobą… Gdzie tu miejsce na wychowywanie dzieci?

                    prof. Irena Namysłowska: To jest bardzo trudny okres dla rodziców. Może dlatego jest też trudny dla ich dzieci? Cały polski system przechodzi teraz zmiany społeczno-kulturowo-ekonomiczne, a one odbiją się na życiu polskich rodzin.

                    Nie pomaga w tym niezwykłe zaangażowanie Polaków w pracę. Jesteśmy narodem, który nie bardzo pozwala sobie na odpoczynek i jest jednym z najwięcej pracujących w Europie. Być może pokolenie czterdziesto-, pięćdziesięciolatków usiłuje nadgonić to wszystko, co stracili w okresie systemu komunistycznego w Polsce? Wyjść z tego niedoboru.

                    Ale nie można tych rodziców obciążać, bo za ich działaniami kryje się chęć dania dzieciom tego, czego sami nie mieli. Myślą: będę miał dwie prace plus dwie dodatkowe, ale będę mógł wozić syna do prywatnej szkoły, opłacić zajęcia dodatkowe i zapewnić świetny wyjazd wakacyjny.

                    Jednak umyka im to, co jest kluczowe: dostępność emocjonalna. Często słyszę w gabinecie od dzieci skargę: „przychodzę do pustego domu i muszę odgrzać i zjeść sam obiad”. Być może jest tam jakaś opiekunka, gosposia, ale nie ma tam mamy ani taty.

                    A kiedy rodzice wreszcie wrócą wieczorem, są bardzo zmęczeni i ich kontakt z dzieckiem ogranicza się do pytania o to, jak było w szkole i czy zjadły obiad. A co potem robią rodzice? Biegną do internetu. Mówi się, że to dzieci zamykają się w wirtualnym świecie, ale często to właśnie dorośli siedzą przed ekranami, robią w sieci zakupy, grają, sprawdzają wiadomości czy dalej pracują. Są nieobecni duchem, niedostępni emocjonalnie.


                    lek. Agata Ejchman-Albinowska: Jak słusznie zauważa pani profesor – na relacje rodziców i dzieci często wpływ ma codzienny brak czasu, trudności z komunikacją oraz zdarzenia losowe. Ale warto podkreślić, że kiedy rodzice są uważni i potrzebują tej pomocy dla dzieci, dla siebie lub całej rodziny to mogą ją uzyskać.

                    Co jest sygnałem dla rodziców, że dziecko potrzebuje pomocy specjalisty?

                    lek. Agata Ejchman-Albinowska: Nie zawsze jest tak, że to rodzice zauważają problem. Oni czasami bywają bardzo zaskoczeni stanem zdrowia swojego dziecka, na które pierwszy zwrócił uwagę np. nauczyciel czy psycholog w szkole albo inne dziecko. Rodzice mówią: „wezwano mnie do szkoły, bo moje dziecko się samookalecza”. Te dzieci cierpią w skrytości, a rodzice to przegapiają, bo są… zabiegani.
                    Zdarza się też tak, że dzwonią do nas rodzice i mówią: „moje dziecko chciało się spotkać z psychologiem, ale ja nie wiem, czy naprawdę tego potrzebuje, czy to tylko taka moda, bo koleżanki chodzą”. W takiej sytuacji naprawdę zawsze lepiej jest przyjść i usłyszeć, że wszystko jest w porządku, a problemy wynikają z okresu dojrzewania, niż zbagatelizować i przeoczyć problem.


                    Zawsze zastanawia mnie też to, że tak trudno jest pomyśleć rodzicom, że ich dziecko jest depresyjne. Łatwiej przyjąć, że jest po prostu leniwe. Często słyszę w gabinecie, że dziecko nie chce się uczyć, sprzątać, rozmawiać. Nawet z łóżka nie chce mu się wstać. Rodzice widzą takie objawy, ale nie wiedzą, co tak naprawdę się z nim dzieje.

                    I tu pojawia się problem z komunikacją. Brak czasu na zwykłą rozmowę…

                    lek. Agata Ejchman-Albinowska: Tak, ale z naszymi dziećmi wcale nie jest łatwo się komunikować. Nie pomagają na pewno różnice między pokoleniami – inne zainteresowania, nowinki elektroniczne, „TikToki” – to nie są dla rodziców normalne, życiowe sprawy. Niestety dorośli trochę to prześmiewają, umniejszają, a to dodatkowo sprawia, że dzieci nie chcą się z nami rozmawiać.

                    Matka mówi: „moja córka jest zainteresowana tylko kosmetykami i malowaniem”. A to wcale nie musi być głupie i próżne. Warto przyjrzeć się dokładnie temu, co naprawdę robią nastolatki. A potrafią być prawdziwymi artystami, ekspertami, robić piękne makijaże i zdjęcia. Jeśli to lekceważymy, to nie znajdziemy sposobu na porozumienie się z dzieckiem.

                    Modne teraz mangi, anime, kpop – to są dla niektórych z nas trudne, obce tematy. Ale jeśli rodzice poświęcą czas, zagłębią te zagadnienia i zrozumieją pasję dzieci, to jest pierwszy krok do sukcesu.
                    I oczywiście powinni zacząć słuchać tego, co dziecko ma do powiedzenia. Jeśli ono raz czy drugi usłyszy: a co ty możesz mieć za problemy? Wszystko masz, a wiecznie narzekasz. To nie przyjdzie potem do rodzica szukać pomocy, kiedy będzie jej potrzebowało.

                    prof. Irena Namysłowska: Większość rodziców na swój sposób kocha dziecko. Zatracili się jednak w nadmiarowym nadrabianiu niedomiaru z przeszłości. Chcą, aby ich dzieciom było lepiej, ale zapominają, żeby dla nich po prostu być.
                    A prawda jest taka, że wszyscy ze sobą za mało rozmawiamy. Wystarczy popatrzeć na to, co robią młodzi dorośli w kawiarniach? Siedząc naprzeciwko siebie, patrzą w telefony. A ten brak rozmowy jest niezwykle obciążający – rodzice nie rozmawiają z dziećmi, ze sobą, ale i z własnymi rodzicami, w związku z czym wnuki nie rozwijają relacji z dziadkami, od których mogłyby się wiele nauczyć.

                    Tak, dziadkowie często są coraz mniej obecni w życiu młodych ludzi, w szczególności gdy zniknęły domy wielopokoleniowe. A mogliby wiele zaoferować młodzieży, prawda?

                    prof. Irena Namysłowska: Uważam, że nie do końca wykorzystywane jest doświadczenie starszych ludzi. Zostaje przerwany przekaz międzypokoleniowy. Pokolenia babć i dziadków wiele przeżyło – wojnę, stracenia, zesłania – mogą jeszcze dużo opowiedzieć młodzieży, która mogłaby z tego skorzystać. To, że dziadkowie w ogóle przetrwali, to też ważny model dla dzieci. Dziadkowe sami w sobie stanowią ciągłość pokoleń.

                    Ta opowieści o przeszłości, o tym, co w naszej rodzinie było ważne, to przekaz transgeneracyjny, w którym czasem młodzież żyje, nie zdając sobie z tego sprawy. Ale to może się zmienić. Może o tym świadczyć ogromna popularność książki „Chłopki”, która wynika właśnie z potrzeby zrozumienia tego, skąd się wzięliśmy.

                    świadomość swoich korzeni jest szalenie ważna w naszym życiu. To też mogłoby pomóc młodzieży w zrozumieniu wielu rzeczy. Odziedziczona trauma, która jest w nas zamknięta, zepchnięta do nieświadomości ma dużo większe znaczenie niż trauma, która przestaje być negatywna przez jej poznanie i przepracowanie.

                    Ale do rozmowy zarówno z rodzicami, jak i z dziećmi jest potrzebna nie tylko chęć i umiejętności, ale przede wszystkim czas. Spokojny czas, który warto wygospodarować każdego dnia np. przy rytuale wspólnego picia herbaty czy nawet obejrzenia wspólnie filmu, który stanie się pretekstem do rozmowy.

                    Wiele osób od razu powie, że nie ma tego czasu. Kiedyś trafiłam na stwierdzenie, że lepsze jest 15 minut poświęcenia całkowitej uwagi dziecku dziennie niż godzina z zaglądaniem do telefonu czy błądzenia myślami w niedokończonej pracy. Czy ten kwadrans może być wystarczający?

                    prof. Irena Namysłowska: Tak, to już jest coś. Nie tylko dorośli są zmęczeni. Dzieci też są na co dzień przeciążone (niekoniecznie potrzebnymi) dodatkowymi zajęciami. Nie każdy znajdzie godzinę dziennie na rozmowę.

                    A co w tym czasie zrobić z telefonami, które są coraz częściej traktowane jako zabójcy życia rodzinnego?

                    prof. Irena Namysłowska: Po pierwsze warto zdać sobie sprawę, że powinno się ograniczać korzystanie z telefonu. Ważne jest, żeby rodzice próbowali poeksperymentować w zakresie. Może warto ustalić wspólnie, rodzinnie, chociaż te 15 minut bez telefonu dziennie? Na całym świecie pojawia się tendencja do ograniczania używania telefonów w szkole czy na obozach. Skoro młodzież może tak żyć, to chyba rodzice też dadzą radę? Warto zacząć od hasła: nasza rodzina bez telefonu przez kwadrans. Może okaże się, że to fajne? I czas się stopniowo wydłuży.Miejmy wiarę w mądrość człowieka – rodzica. Jestem optymistką, wierzę w to, że telefon zacznie nas męczyć, że ta jałowość ciągłego sięgania po komórkę sprawi, że zaczniemy próbować obchodzić się bez niej. Szczególnie jeśli będzie odpowiednia edukacja w tym zakresie.
                    Wierzę, że człowiek nie będzie chciał sobie szkodzić i nawyk używania telefonu stanie się na tyle niekomfortowy, że sami zaczniemy odkładać te telefony na bok. Przecież właśnie tak było z pierwszymi telewizorami – były czymś szalenie atrakcyjnym, sąsiedzi umawiali się na wspólne seanse, a teraz coraz więcej ludzi nie ma w ogóle telewizora. Nie chcą tracić czasu, patrząc w ekran, więc liczę na to, że zaczniemy rozumieć, że naprawdę da się żyć bez telefonów. A odzyskany czas przeznaczymy na rozmowę z bliskimi.

                    A jeśli mimo wszystko dziecko, a często cała rodzina, potrzebuje pomocy? Co robić? Liczby pokazują, że coraz więcej nastolatków i młodszych dzieci jej potrzebuje, a z dostępnością do specjalistów jest ogromny problem.

                    lek. Agata Ejchman-Albinowska: Tak, dzieci coraz częściej trafiają na terapię – np. do naszej Fundacji, gdzie zespół stale się rozrasta, bo mimo naszych starań, miejsc jest ciągle za mało, a dzieciaki czekają w kolejce. A jak mamy odesłać bez pomocy dziecko, które wiemy, że ma myśli samobójcze albo się samookalecza?
                    Staramy się jak najlepiej dopasować ofertę do potrzeb rodzin, jest psychoedukacja dla rodziców, terapia rodzinna, terapie indywidualne i grupowe dzieci. Te ostatnie są szczególnie ważne, bo pomagają dotrzeć z pomocą do większej liczby dzieci. Zawsze można skorzystać z bezpłatnych infolinii, takich jak nasza (800 800 602) i tam uzyskać pierwszą pomoc, poradę i wsparcie. Nie należy się zniechęcać i poddawać, bo naprawdę – mimo że nie jest to często łatwe – pomoc można uzyskać.

                    Rozmawiała: Marta Siesicka-Osiak